Justyna Wincko: O podróży do Nowego Jorku i powrocie do Polski – refleksje po latach

Nowy Jork, miasto, które nigdy nie śpi, przyciąga ludzi z całego świata swoją energią i obietnicą realizacji American Dream. Dla wielu przybyszów to spełnienie marzeń, choć nie każdy trafia tam z własnej woli. Justyna Wincko, coach i ekspertka ds. aklimatyzacji, opowiada swoją niezwykłą historię o przyjeździe do Nowego Jorku, trudnych początkach, życiu w tym wielkim mieście oraz decyzji o powrocie do Polski.

Nie moje marzenie, lecz los

Choć dla wielu osób w latach 90. Ameryka była marzeniem, dla Justyny Wincko decyzja o wyjeździe była dziełem przypadku. „To było marzenie mojej mamy, która każdego roku skrupulatnie wypełniała i wysyłała zgłoszenie na loterię wizową. Pewnego roku wysłała zgłoszenie także na mnie, i okazało się, że wygrałam” – wspomina Justyna. Po wygranej w loterii wizowej postanowiła spróbować swoich sił w Ameryce, choć nie od razu trafiła do wymarzonego Nowego Jorku. Pierwsze kroki stawiała w New Jersey, gdzie życie bez samochodu i perspektyw pracy okazało się dla niej trudnym doświadczeniem. Dopiero kilka lat później przeniosła się do Nowego Jorku, co odmieniło jej życie.

Nowy Jork, materiały nadesłane do redakcji – Justyna Wincko

Nowy Jork: miasto możliwości

Dla Justyny Nowy Jork stał się miejscem, w którym poczuła, że może osiągnąć wiele. „Po przyjeździe do Nowego Jorku poczułam, że mogę wszystko” – mówi. Kursy angielskiego, praca na Manhattanie i codzienne życie w dynamicznym mieście dały jej energię i wiarę w siebie. Zaskakiwała ją różnorodność ludzi, otwartość miasta i fakt, że niezależnie od pory dnia, zawsze coś się działo. „Sklepy były wszędzie, tuż pod blokiem. Ludzie byli wszędzie, o każdej porze dnia i nocy” – dodaje z entuzjazmem.

Zmiany, jakie przyniosły lata

Nowy Jork, jak każde wielkie miasto, podlegał ciągłym przemianom, które Justyna obserwowała na przestrzeni lat. Szczególnie widać to było na Brooklynie. „Z tego całego brudu, który zastałam w latach 90., zaczęły się wyłaniać piękne apartamentowce, sklepy i restauracje” – zauważa, dodając, że te zmiany wyparły Polonię z Greenpointu, kiedy ceny nieruchomości gwałtownie wzrosły.

Największą jednak przemianą, jakiej doświadczyło miasto, był atak terrorystyczny 11 września. Justyna wspomina, że „na kilka miesięcy miasto zamarło i pogrążyło się w żałobie”. Atmosfera nieufności i zaostrzone kontrole wpłynęły na codzienne życie mieszkańców, a Nowy Jork już nigdy nie był taki sam.

Nowy Jork, materiały nadesłane do redakcji – Justyna Wincko

Powrót do Polski i nowe wyzwania

Po latach spędzonych za oceanem, Justyna zdecydowała się na powrót do Polski. Decyzję tę podjęła z wielu powodów, m.in. pandemii, rosnących kosztów życia w Nowym Jorku, a także osobistego poczucia wypalenia. „Najpiękniejsze były pierwsze kilka miesięcy – spotkania z rodziną, przyjaciółmi, kupno i urządzanie mieszkania” – wspomina.

Jednak po euforii powrotu nadszedł czas zderzenia z rzeczywistością. Szukanie pracy okazało się jednym z trudniejszych etapów jej powrotu. Dopiero założenie własnej działalności przyniosło satysfakcję i spełnienie. Justyna została coachem, pomagając ludziom w procesie aklimatyzacji po powrocie do kraju. „Rozwijanie mojego biznesu, poszukiwanie nowych rozwiązań, realizowanie kolejnych pomysłów oraz poznawanie inspirujących ludzi nadaje sens mojemu życiu” – opowiada z satysfakcją.

Rady dla przyszłych nowojorczyków

Jeśli ktoś teraz myśli o przeprowadzce do Nowego Jorku, Justyna ma jedną kluczową radę: „Wykorzystać na maksa wszystko, co Nowy Jork oferuje. Nie skupiać się tylko na pracy, ale czerpać pełnymi garściami z życia w tym mieście”. Życie nocne, kultura, muzea i restauracje – to wszystko stanowi esencję Nowego Jorku, którą warto w pełni docenić.

Dziś, choć Justyna wróciła do Polski, z sentymentem wspomina lata spędzone w Nowym Jorku. Choć były trudne chwile, to miasto na zawsze pozostanie dla niej miejscem pełnym wyjątkowych wspomnień i inspiracji. „Tęsknię za tym tętniącym życiem miastem. Mam zamiar kiedyś tam pojechać i nie spać, tylko zwiedzać, spacerować i chłonąć wszystko pełną piersią” – podsumowuje swoją opowieść Justyna Wincko.

Kontakt do Justyna Wincko: https://justynawincko.com/

Dodaj komentarz